poniedziałek, 7 stycznia 2013

na początek...



Na początek…. 
     Ciągle szukam smakowitych przepisów.... część mam w starym zeszycie, część w pliku na komputerze stacjonarnym, część zapisanych jako zakładki, kilka naprawdę dobrych w książkach (poradnikach) kucharskich z moimi notatkami naskrobanymi miękkim ołówkiem. Dojrzałam do tego, aby zacząć porządkować moje sprawdzone przepisy. Jestem zmuszona do robienia tego "z ukrycia" ponieważ mam w domu dwóch cudownych pomocników: Olusia (3,5 roku) i Bartusia (2,5 roku), których pomoc na obecnym etapie bywa trochę niebezpieczna ;-))) Czasami zjawia się mój mąż, który dzielnie broni piekarnika (żeby Bartuś nie wchodził) i z równie wielkim zaangażowaniem pomaga w "czyszczeniu" misek ;-)
      Chciałabym zamieścić tu przepisy mojego dzieciństwa, czyli przepis na pyszne pączki, makowiec i drożdżówkę mojej Mamy (jestem mistrzem w pieczeniu najgorszej drożdżówki na świecie i na znak protestu ciasta drożdżowego nie piekę) oraz przepis na najcudowniejsze faworki zwane również chrustem, których autorem jest mój Tata. Już teraz uśmiecham się do mojej młodszej siostry, która piecze częściej niż ja o przepisy na jej specjały. 
      Ten blog z przepisami będzie również smakiem dzieciństwa moich synków, dlatego mam nadzieje, że mój mąż podzieli się swoimi przepisem na najlepszy chleb na  świecie.
      A więc do dzieła.
...odliczam dni do WIOSNY ...
     

2 komentarze: